#LodoLive - concert

Bilety na #LodoLive czekały na mnie już od miesiąca, jednak miałam wrażenie, że nie będę miała wystarczająco pieniędzy na taki wyjazd i będę musiała je sprzedać. Na szczęście sięgnęłam po pomoc od mamy i nie żałuję. :) Wyjazd do Warszawy był jednym z najbardziej ekscytujących wydarzeń minionych miesięcy. ♥


"Super Kreatywna" czyli "Supercreativa" polska wersja

Na samym początku przytoczę opis jaki dałam pod filmikiem dodanym przeze mnie 2 dni temu:

"Aj kochani moi, ile ja się ścierpiałam, żeby nagrać tą polską wersję. To były ciężkie tygodnie nauki, pracy i szkoły. Jednak aby uzupełnić moje braki dzisiaj trochę poćwiczyłam i doszłam do wniosku, że już lepiej po prostu nie potrafię (przynajmniej nie na ten moment) i dodam Wam tą piosenkę na która tak bardzo czekacie. :) Może nie jest idealnie, ale mam nadzieję, że zwrócicie uwagę też na część poświęconą tekstowi, nie tylko mojemu głosowi - hehe te rymy :D"



Wroclove - again ♥

Jeny, wiecie jak to jest pojechać po kilkunastu latach do miejsca, w którym spędziło się dzieciństwo? Poczuć jak to było kiedyś, powspominać dawne, piękne czasy, kiedy nie było telefonów, komputerów i dzieciaki bawiły się gdzie popadnie? Co prawda, Wrocław nie jest dla mnie takim miejscem, ale właśnie tak się w nim czuję ♥

See you again.

Wiecie jak to jest stracić najlepszą przyjaciółkę? Osobę, z którą się wychowałaś? Z którą spędziłaś praktycznie 3/4 swojego dotychczasowego życia? Niby to było do przewidzenia. Każda z nas wiedziała, że po zakończeniu szkoły, trzeba będzie rozpocząć własne życie, tylko dlaczego akurat takie?

"It's been a long day without you my friend
And I'll tell you all about it when I see you again
We've come a long way from where we began
Oh, I'll tell you all about it when I see you again
When I see you again"



-40% w SinSay :)

Aj kochani, to był kolejny ciężki dzień w pracy. Dużo klientów + fajna promocja = mega burdel na sklepie. Tak mogę streścić Wam mój dzisiejszy dzień. :) Ten weekend był chyba jednym z najbardziej pracowitych pod względem poprawiania i sprzątania ubrań na terenie salonu. Wieszaki wszędzie porozwalane, ubrania na podłodze, w przymierzalni każda kabina zajęta i pełna ubrań... Totalny chaos! Ale co tu się dziwić, jak SinSay nas rozpieszcza z okazji dnia dziecka i daje nam możliwość zrobienia zakupów za 40% mniej! MASAKRA! Gdybym miała pieniążki, to pewnie znowu bym sobie coś kupiła - nie ważne, że w mojej szafie nie ma już miejsca. :D

Trzeba trochę promować sklep, w którym się pracuje, czyż nie? Dlatego proponuję Wam do wtorku (02.06.2015) zapisać się do naszego newslettera na stronie www.sin-say.com i pędzić zrobić zakupy do najbliższego z salonów. :) Właśnie do wtorku trwa wyżej wymieniona promocja, no i cóż tutaj powiedzieć? Opłaca się :) Całe zakupy za prawie połowę ceny? Jak dla mnie świetnie :) Tak jak wiecie większość moich ubrań jest z SinSaya, więc gorąco polecam tam zajrzeć, zapewne znajdziecie coś dla siebie. :)